Pages Menu
   
Recall Healing
Categories Menu

25 kwietnia 2016

Biologia dziecka

Napisz własne życie

Nie wiemy, że ciągniemy los i konflikty naszych rodziców oraz przodków. Rodzimy się i jak świetni aktorzy, odgrywamy role, które dla nas nieświadomie napisali. Nie musi tak być. Mamy prawo do własnego scenariusza.

Kiedy kobieta była w ciąży, stare babki przestrzegały: nie płacz, bo dziecko będzie płaczliwe. Jak się przestraszysz myszy albo pożaru, a potem dotkniesz się ręką w jakimś miejscu – maluch będzie miał tam czerwone lub brązowe znamię. Gdy przejdziesz pod sznurem – noworodek urodzi się z pępowiną owiniętą wokół szyi. Zabobony? Z jednej strony na pewno. Ale ich źródło tkwi w mądrości, by chronić ciężarną przed wszelkimi trudnymi, traumatycznymi sytuacjami. Mają one większe znaczenie niż się powszechnie sądzi. Udowadnia to Recall Healing /Totalna Biologia, nauka, powstała w oparciu o poznanie praw natury i logikę biologii. Zgromadzona wiedza i doświadczenie, tłumaczy źródła chorób, zachowań, lęków które wiążą się z emocjami, jakie przeżyli zarówno rodzice, jak i nasi przodkowie, wielopokoleniowy klan rodzinny. Wielkie znaczenie ma tzw. Plan -Cel, czyli wszystko, cokolwiek zdarzyło się w życiu rodziców zarówno 9 miesięcy przed poczęciem potomka, w ciągu 9 miesięcy ciąży, w czasie porodu oraz przez pierwszy rok życia dziecka. W czasie Projektu Celu, mózg dziecka automatycznie rejestruje wszystkie okoliczności oraz atmosferę w rodzinie. Konflikty, plany, intencje. Gromadzi je na własnym dysku po to, żeby w ciągu życia odtwarzać wszystkie zdarzenia, które w tamtym czasie miały miejsce. Automatyczny mózg nie wartościuje ich: dla niego skuteczne rozwiązania to takie, które utrzymują nas jak najdłużej przy życiu. Gdy pojawia się problem, błyskawicznie przeszukuje archiwum i znajduje to, co się już kiedyś sprawdziło, skoro przetrwaliśmy.

Chroń wzgórze dziecka

-Każda osoba dorosła posiada sześć warstw kory mózgowej, chroniącej wzgórze odpowiedzialne za gromadzenie i archiwizowanie informacji  - tłumaczy dr Gilbert Renaud, specjalista Recall Healing, konsultant Totalnej Biologii – A zatem, zanim zawartość informacji zostanie wchłonięta, przechodzi przez rodzaj filtra, który je ocenia i segreguje. U dziecka nic nie chroni wzgórza – każdą wiadomość, którą usłyszy, przyjmuje od razu, wchłania jak tlen, bez różnicy, czy jest dobra, czy dramatyczna.

To właśnie z tego powodu dzieci tak szybko zapadają na choroby i równie szybko z nich wychodzą. Wystarczy po złej informacji powiedzieć dobrą – by mózg dziecka znów ją błyskawicznie zapisał i dał sygnał zdrowienia. Bo chyba już nikt nie zaprzeczy – nawet lekarze wyznający wyłącznie medycynę akademicką –  że choroby, które ujawniają się na ciele, mają najpierw swój początek w psychice. Do pewnego momentu mózg może utrzymywać stres, jaki w sobie nosimy, ale w pewnym momencie, chroniąc nas przed „przepaleniem bezpieczników”, przerzuca emocje na ciało. Podobny mechanizm zachodzi, wtedy, gdy kobieta jest w ciąży. Nikt jej specjalnie nie chroni, nie żyje w próżni. Nikt na na czas ciąż nie zawiesza wojen, rabunków, katastrof. A nawet codziennych,rodzinnych kłótni i awantur. Jeśli poziom konfliktu jest za wysoki,  a mózg kobiety czuje, że dłużej tego nie zniesie – stres przejmuje mózg dziecka. Chodzi o przetrwanie, przedłużenie gatunku. Gdy umrze matka, nie przeżyje także dziecko. Z punktu widzenia biologii to logiczne rozwiązanie, ale z tego właśnie powodu, psychologiczne konflikty rodziców stają się biologicznymi konfliktami dziecka.

To dlatego, przez całe życie realizujemy plan, jaki nieświadomie stworzyli dla nas rodzice w chwili naszego poczęcia. Na przykład moment, w którym matka dowiedziała się, że jest z nami w ciąży. Jakie to miało dla niej znaczenie? Czy czekała na potomka, był dla niej kimś cennym i ważnym, czy balastem i ciężarem? Ta pierwsza myśl matki, ale także reakcja ojca, zapisuje się w pamięci dziecka. Co się wówczas z nimi działo, jaka była sytuacja ekonomiczna, społeczna, rodzinna? Ich emocje zostały utrwalone na kliszy mózgu malucha, przełożone na fotografie, z którymi dziecko idzie później w świat.

Sam poród, także ogromnie determinuje  późniejsze zachowania. Jeśli dziecko wywołano na świat sztucznie, dzięki oksytocynie, to wiecznie trzeba go będzie zaganiać do pracy i pilnować. Ponieważ nie pozwolono mu samodzielnie zdecydować o czasie w jakim pojawi się na świecie, będzie raczej podążać  za innymi, może mieć problemy ze świadomym podejmowaniem decyzji. Pobyt w inkubatorze programuje w dziecku uczucie rozłąki lub porzucenia (do post – sensytywnego obszaru mózgu dziecka zostanie wysłana informacja „kontakt został nawiązany” tylko wtedy, gdy co najmniej 1 cm kw jego ciała przylgnie do 1 cm kw. ciała matki: gdy tego nie ma – na poziomie biologiczny włącza się alarm). Kiedy pojawi się w życiu „inkubatorowego” dziecka  poważny problem, zawsze będzie chciało rozwiązywać go samotnie, bez udziału innych. Ponadto, porzucenie programuje nadwagę, gdyż zwiększenie masy ciała, zwiększa szansę na zauważenie go przez matkę, a tym samym uzyskanie poczucie bezpieczeństwa.

Mamo, pokazuję ci, że żyję

- Jeden z moich pacjentów, Charles, do 16 roku uczył się świetnie – dr Renaud przytacza jeden z wielu przypadków ze swej praktyki – Jednak gdy w tamtym czasie zmarła jego babcia, zaczął mieć problemy z przechodzeniem do następnych klas. Podczas terapii wyszła na światło dzienne historia z czasu ciąży – ciągnie – Był dużym dzieckiem i jego matka od czwartego miesiąca codziennie martwiła się, czy on przejdzie przez kanał rodny.  Charles przejął jej stres. W angielskim przejść, czyli „pass”, oznacza także promocję do następnej klasy, przejście wyżej. Ale dlaczego problem ujawnił się dopiero, gdy miał 16 lat? Bo zmierzył się ze śmiercią bliskiej osoby, a w takich okolicznościach nasz mózg odtwarza chwilę porodu, gdyż właśnie wtedy, w sensie biologicznym, byliśmy najbardziej oddaleni od śmierci.

Żeby zresetować program zapisany wtedy, kiedy Charles był jeszcze w łonie matki, wystarczyło mu o tym powiedzieć. Od tamtej chwili nigdy już nie miał kłopotów szkolnych. Podobnie błyskawiczny efekt „zdrowienia” uzyskano u chłopca, który odkąd tylko stanął na nogi, nie mógł usiedzieć spokojnie. Poddano go wielu badaniom, stwierdzono ADHD. Kiedy jednak terapeuta  przeanalizował historię ciąży i Planu – Celu, okazało się że matka przez niemal 9 miesięcy musiała leżeć, bo życie noworodka było zagrożone. Gdy się w końcu szczęśliwie narodził, wciąż nosił w sobie jej stres, i cały czas pokazywał, że …żyje.

Gdy ktoś się pojawi na świecie, bo matka zapomniała wziąć tabletkę antykoncepcyjną, rodzice źle obliczyli niepłodny dzień lub podczas stosunku pękła prezerwatywa, istnieje dzięki błędowi. A zatem będzie popełniał błędy, bo to warunkuje jego życie. Takie dzieci mają często kłopoty z matematyką, z rozumieniem i rozpoznawaniem symboli.  Problemy z pisaniem, czytaniem, określaniem czasu, geografią, a także jąkanie, połykanie słów, długoletnie seplenienie to nie dowód na mniejsze uzdolnienia czy dysfunkcyjność.  To ukryta historia rodzinna, tajemnica, którą warto odkryć, żeby w końcu zacząć żyć własnym życiem. I nie dawać jej w spadku kolejnym pokoleniom.

Sonia Ross