Pages Menu
   
Recall Healing
Categories Menu

25 kwietnia 2016

Alergie

Alergia to ukryty przekaz. Za nią kryje się historia związana z rozstaniem. Zanim poddamy się serii kosztownych odczulań i przez lata będziemy się truć lekami – dajmy szansę Biologii Totalnej. W niej kryje się rozwiązanie naszej udręki.

 

Oczy łzawią, skóra swędzi, kaszel męczy a ciało pokrywa się  czerwoną wysypką. Alergia nie daje żyć. Dla medycyny konwencjonalnej, głównym winowajcą jest w takiej sytuacji alergen – może to być lek, kosmetyk, psia sierść, roztocza, czy jakiekolwiek jedzenie, choćby jajka lub mleko. Pozornie jest to logiczne: nasz układ odpornościowy rozpoznaje wroga (alergen) i zaczyna się walka. To naturalne, że walczymy z tym, co nam szkodzi. Jednak warto sobie uświadomić, że reakcję alergiczną może wywołać drobina pyłku, kropla woda, promień słońca, jeden włos z sierści kota, kawalątek łososia, pół truskawki itp… Rodzi się zatem pytanie: dlaczego nawet tak minimalna część tego, co znajduje się w naturze i co w żadnym stopniu nie powinno nam szkodzić, wpływa na nas tak gwałtownie, że możemy nawet umrzeć, jeśli szybko nie dostaniemy pomocy, na przykład w postaci leku antyhistaminowego?

 

Pomarańcze mnie zabijają

Medycyna na nie nie odpowie, lekarze jedynie zapisuje dietę i leki, które mogą nam pomóc przetrwać. Ale Recall Healing/ Totalna Biologia wyjaśnia przyczyny alergii głębiej, niż tylko z poziomu fizycznego, gdzie odbywa się „walka komórek.” Tłumaczy go jako fundamentalny konflikt rozłąki, związany ze wspomnieniem okoliczności, jakie mu towarzyszyły. Tego, co się z nami dzieje, kiedy rozstajemy się z kimś lub czymś dla nas ważnym, nie rejestrujemy na poziomie świadomym. Ale robi to nasz biologiczny mózg: zapisuje zapach, smak, kolor, krajobraz, okoliczności, faktury, dźwięki itp… jakie towarzyszą konfliktowi rozdzielenia.

Żeby to lepiej zrozumieć, wyobraźmy sobie taką sytuację: kobieta je pomarańcze, kiedy dzwoni telefon i ktoś informuje ją o śmierci jej matki. Co się wówczas w niej dzieje na poziomie biologicznym? Szokująca wiadomość dotycząca rozstania, zostaje połączona z zapachem i smakiem pomarańczy a także z tym wszystkim, co się wokół dzieje. Być może są tam obecne pyłki kwiatowe, drobiny kurzu, pierze itp… Ich obecność zostanie zatem precyzyjnie połączona i zanotowana wraz z informacją związaną z rozstaniem z matką. Jeżeli tej żałoby (rozłąki) nie przeżyje do końca, jeśli przez wiele lat będzie w niej obecna, aktywna, silna, to zawsze wtedy, kiedy sięgnie po pomarańcze, a także zetknie się z okolicznościami, jakie wówczas tamtemu zdarzeniu towarzyszyły – wystąpią objawy alergii.

- Im bardziej emocjonalna reakcja, tym silniejsza alergia – tłumaczy dr Gilbert Renaud, terapeuta Recall Healing, konsultant Totalnej Biologii – Na poziomie biologicznym dotyczy to tkanek nabłonkowych, przede wszystkim skóry, ale także zatok i gardła. Reakcja alergiczna nie ma żadnego związku z toksycznością alergenu ( w tym przypadku to pomarańcze), ale łączy się ze zgromadzonymi w pamięci okolicznościami rozłąki.

Co tak naprawdę dzieje się w naszym organizmie? Warto po raz kolejny przypomnieć, że każda choroba, każdy konflikt któremu ulegamy, ma fazę aktywną i fazę naprawczą. Nie inaczej jest i w takiej sytuacji. W fazie aktywnej, objawy często są dla nas niezauważalne. Kiedy rozwiążemy już konflikt, mózg wysyła informację do ciała o konieczności naprawy tego, co zostało uszkodzone. A zatem, jeśli tkankami nabłonkowymi zawiaduje ektoderma, wiemy, że podczas fazy aktywnej dochodzi do mikroowrzodzeń i ubytków. Sens biologiczny tej zmiany jest taki: moja skóra musi być jak najcieńsza, abym mógł się zbliżyć do osoby (zwierzęcia, rzeczy) którą kocham. Gdy jednak obiekt za którym tęsknię znów jest blisko mnie, mogę zacząć uzupełniać tkankę i ponownie namnażać komórki. I wtedy właśnie pojawia się wysypka, zaczerwienienie, obrzęk. To faza naprawcza, ale my o tym nie wiemy, bo tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, co przeżyliśmy, lub stale przeżywamy.

 

Nie zabierajcie Krzysiowi kota

Aby to w pełni zrozumieć, można przytoczyć historię Krzysia i jego kota.

Otóż, chłopiec marzył o domowym zwierzątku i w końcu go dostał. Ale pech chciał, że niebawem były wakacje i rodzice wysłali go do babci, gdzie Krzyś nie mógł zabrać ze sobą kotka. Bardzo za nim tęsknił. W fazie aktywnej jego tęsknota nie była jednak widoczna, tworzyły się wszak wewnętrzne mikroubytki. Gdy wrócił do domu, rozwiązał konflikt – znów mógł głaskać i przytulać kotka. Wówczas jego ręce, twarz i tors pokryły się czerwonymi, swędzącymi plamami. Rodzice zinterpretowali to jednoznacznie: alergia na kocią sierść. Krzyś ponownie został oddzielony od swojego kota i wysypka zniknęła. To był dowód na to, że winnym alergii było zwierzę.

W naszym życiu, takich sytuacji jest tysiące. Trudność dotarcia do prawdziwego źródła alergii niekiedy polega na tym, że  rozstanie nie musiało dotyczyć bezpośrednio nas samych, mogło przydarzyć się naszym rodzicom lub przodkom. Przypomnijmy, że Recall Healing/ Totalna Biologia dzięki wieloletnim doświadczeniom udowodniła, że mamy połączenie z przodkami tzw. lojalnością rodową. To, co zdarzyło się naszej mamie i babci, ma wpływ na nas, ale tyko do chwili, kiedy zostaje w sferze nieświadomości. Uwolnione, przestaje mieć dla nas znaczenie, jako „przepracowana” emocja.  Kiedy ją w sobie trzymamy, wciąż otrzymujemy na nią odpowiedź, w postaci reakcji alergicznej.

To może dotyczyć nie tylko skóry, ale i innych organów. Na przykład w sytuacji, kiedy rozłąka została powiązana ze strachem, konflikt objawia się w tchawicy i oskrzelach.  Gdy mamy poczucie, że „coś nam brzydko pachnie” – w zatokach, kiedy „trudno nam strawić jakiś kęs” – w przewodzie pokarmowym, a gdy oddzielenie związane jest ze wzrokiem – w oczach.

Kiedy określona substancja wchodzi w kontakt z powierzchnią skóry, błon śluzowych w nosie, zatokach lub tchawicy zostaje od razu, automatycznie poddana analizie przez zewnętrzną, ektodermalną część komórek. Ta informacja zostanie przesłana do mózgu, a on z kolei, korzystając z bogatej bazy danych, dokona błyskawicznej analizy: „Czy ta substancja kojarzy mi się z jakąś osobą, przedmiotem, miejscem, z którym wiąże się stres wywołany przez rozłąkę” – żeby w odpowiedzi wywołać konkretną reakcję.

Wracając do lojalności rodowej, warto zbadać sytuacje, jakie przydarzyły się naszym rodzicom, kiedy mama była w nami w ciąży.

Jeden z przypadków dr Renaud jest niezwykłe obrazowy.

-Pracowałem z kobietą, której córka w wieku 6 lat zaczęła mieć alergię na masło orzechowe – opowiada terapeuta – W czasie sesji, doszliśmy do historii, podczas której uświadomiła sobie, że kiedy była w szóstym miesiącu ciąży, zadzwonił do niej ktoś z rodziny, żeby poinformować, że jej ojciec jest umierający. To było podczas śniadania, na które jadła tosty z masłem orzechowym. Emocja i jednocześnie zapach masła rozpływającego się na ciepłīm toście była tak silna, że została zapisana w mózgu dziecka. Kobieta była przerażona, czym prędzej się spakowała i wyjechała do ojca – kontynuuje – dr Renaud – Jednak nic dramatycznego się nie wydarzyło, mężczyzna wyzdrowiał, a ona wróciła do domu. Po jakimś czasie o wszystkim zapomniała. Jednak zapis w mózgu pozostał. Konflikt przejęła jej córka, a ujawnił się dokładnie w 6 roku jej życia, gdyż biologia działa w cyklach. Powiedzenie o wszystkim dziewczynce, wymazało tamten stres. Konflikt programujący przestał istnieć, a alergia na masło orzechowe zniknęła bez śladu.

To tyko jedna z setek historii terapeutów pracujących metodą Recall Healing/ Totalnej Biologii. Czasem odkrycie źródła alergii jest bardzo proste, niekiedy trzeba włożyć w to sporo pracy. Jednak warto rozwiązywać wewnętrzne konflikty. Nie tylko dla siebie, również po to, żeby nie dawać ich w spadku własnym dzieciom.

Sonia Ross