Pages Menu
   
Recall Healing
Categories Menu

16 kwietnia 2014

Zaburzenia odżywiania

waga grybasy„Pożywienie jest przesłaniem od Natury. Musimy nauczyć się je rozumieć. Jest to najpotężniejsze i najwymowniejsze przesłanie miłości, w jednej chwili przynosi ci wszystko”.

Omraam Mikhaël Aivanhov

Codziennie oglądamy się w lustrze, ale mało kto zadowolony jest ze swojego wyglądu. Przeszkadzają nam zbędne kilogramy, tłuszcz na brzuchu, udach, ramionach… I świadomość, że daleko nam do współczesnego ideału piękna: wysportowanej, szczupłej sylwetki. Wielu z nas przynajmniej raz w życiu decyduje się na kurację odchudzającą, odmawia sobie ulubionych pokarmów i traci na wadze. Z radością wymienia garderobę na mniejszą, po to tylko, aby po kilku tygodniach czy miesiącach z nawiązką odzyskać zgubione kilogramy, czyli doświadczyć tzw. efektu jo-jo.

Dlaczego tak się dzieje, tłumaczy Gilbert Renaud – twórca nowatorskiej formy uzdrawiania przez świadomość Recall Healing, opartej na koncepcjach dra Hamera, Biologii Totalnej, symbolizmie, kabale, psychologii, współczesnej medycynie…

– Gdy przechodzimy na dietę zawierającą minimum kalorii, mózg robi wszystko, aby odzyskać zbędne kilogramy, tak steruje naszym zachowaniem i apetytem, że po pewnym czasie jemy tyle samo, co kiedyś… Aby schudnąć raz na zawsze, musimy zacząć od zrozumienia, z jakiego powodu jesteśmy grubi. Na przykład mamy grupę osób, która spożywa to samo i część z nich jest chuda, a część puszysta. Za dodatkowe kilogramy wini się złą przemianę materii, problemy hormonalne, a nawet genetykę. Szkoła, którą ja reprezentuję, tzn. Recall Healing, ma na ten temat inne zdanie. Otyłość jest chorobą i można ją wyleczyć. Przyczyną kłopotów z utrzymaniem prawidłowej wagi, tak jak i każdej innej dolegliwości, jest konflikt, który rozgrywa się w podświadomości. Jeżeli rozwiążemy problem, znikną zbędne kilogramy.

Grubi z porzucenia

Kłopoty z prawidłową wagą mogą zacząć się już w dzieciństwie. Wydaje się, że dziecko bez powodu zaczyna tyć… A przyczyną najczęściej jest konflikt, który niemowlak przeżywa, bo doznaje rozłąki lub porzucenia przez matkę czy opiekunów. Rozłąka ma miejsce wtedy, gdy rodzic chce opiekować maluchem, lecz nie może, np. z powodu pobytu w więzieniu, wyjazdu. Porzucenie następuje wtedy, kiedy matka świadomie i dobrowolnie rezygnuje z praw do dziecka. Mózg malucha w takim wypadku rejestruje, że ono jest pozostawione samemu sobie i włącza program „sytuacja zagrożenia”, a co za tym idzie, zaczyna magazynować zapasy tłuszczu, które zwiększają szansę na przeżycie.

– Miałem pacjentkę, studentkę matematyki z Paryża – opowiada Gilbert Renaud. – Klaudia odkąd pamiętała,zegar natura01 PL odbiegała wagą od rówieśników, a gdy skończyła dwadzieścia lat, przekroczyła sto kilogramów. Stosowała różne diety odchudzające, ale na niewiele się to zdało. Badania w szpitalu wykazały, że jej stan zdrowia, poza zbyt wysokim ciśnieniem, jest całkiem niezły. Dużo gorzej było z psychiką, chciała wyglądać tak jak jej rówieśnice, cieszyć się życiem.

Dziewczyna pochodziła z zamożnej rodziny, była upragnionym, kochanym dzieckiem. Rodzice wspierali ją we wszystkim, co robiła… Przyznam się, że nie wiedziałam, jak jej pomóc… Dopiero po kilku spotkaniach udało się nam odnaleźć konflikt odpowiedzialny za jej tuszę. Gdy Klaudia miała trzy lata, zgubiła się w lesie. Jej mama nie zauważyła, kiedy dziecko samowolnie się oddaliło. Kobieta szukała córki kilka godzin.

Odnalazła ją zdrętwiałą z przerażenia… Klaudia nie mówiła przez tydzień, potem wydawało się, że wszystko wróciło do normy… Ale dziewczynka zaczęła tyć! Tak mocno przeżyła rozłąkę z mamą, że zaważyło to na jej dalszym życiu… Podstawowym narzędziem pracy w Recall Healing jest rozmowa i terapia opracowana indywidualnie w zależności od potrzeb pacjenta. Klaudia uświadomiła sobie cierpienie z dzieciństwa i zaczęła chudnąć, ponieważ po uświadomieniu sobie źródła problemu samoistnie wracamy do optymalnej figury, na jaką nasz mózg zaprogramował nas, zanim pojawił się konflikt.

Szczupły, czyli długo karmiony piersią

Według Recall Healing na zaburzenia odżywiania zapadają w większym stopniu ludzie, którzy nie byli karmieni piersią. Terapeuci podkreślają, że z biologicznego punktu widzenia należy to robić przez trzy lata, po tym czasie geny sterujące wydzielaniem pokarmu przestają działać. Maluch powinien także pozostawać z matką do szóstego roku życia, później opieką nad nim można podzielić się z innymi. Tłumaczy się to znowu biologią i naturą – po szóstym roku życia dziecko staje się już zbyt ciężkie, by matka mogła je nosić, zwłaszcza wtedy, gdy znajdzie się w sytuacji zagrożenia. Ucieczka przed drapieżnikiem z malcem na rękach jest znacznie bardziej ryzykowna niż z dzieckiem u swego boku.

– Rozumiem oczywiście dążenia współczesnych kobiet do powrotu do pracy czy niemożność pozostania z maluchem w domu przez kilka lat – zaznacza Gilbert Renaud. – Mówię wyłącznie o biologicznym kodzie zachowań, który wytworzył się po to, aby przetrwał cały gatunek. Chciałbym jednak zachęcić panie do tego, aby nie odstawiały dziecka od piersi nagle i karmiły, jak długo się da, będzie to z wielką korzyścią dla malucha. Badania wykazały, że nastolatki chore na bulimię jako niemowlęta zostały nagle pozbawione pokarmu matki… Oczywiście nie znaczy to, że każdy, kto był karmiony sztucznie, zachoruje!

Tłuszcz a problemy emocjonalne

Terapeuci nie tylko pytają człowieka o jego historię życiową, ale także… bacznie mu się przyglądają. W przeciwieństwie do większości lekarzy uważają, że bardzo ważne jest umiejscowienie tłuszczu na ciele człowieka. Podkreślają, że w tłuszczu zgromadzony jest ogromny zapas energii. To podstawa systemu obrony organizmu i materiał, z którego produkowane są przeciwciała. Mózg wysyła sygnał, że dane miejsce jest szczególnie podatne na zranienie i trzeba je otoczyć warstwą tłuszczu, a każda strefa na ciele jest przypisana konkretnym emocjom….

Na przykład, jeżeli tłuszcz znajduje się w rejonie talii, być może mamy problemy z podejmowaniem decyzji, na biodrach – czujemy się niepewnie w rodzinie, na udach – zachwiane jest nasze poczucie bezpieczeństwa. Powiększony brzuch może świadczyć o problemach emocjonalnych, „opona” wokół brzucha to zależność od innych ludzi, duże pośladki – strach, duże łydki – pycha, grube ramiona – chęć „uderzania”, czyli panowania nad otoczeniem, podwójny podbródek – niezgoda na realia, w których żyjemy, ucieczka do świata marzeń… Zmora kobiet – cellulit – symbolizuje obawę przed utratą domu, czyjejś ochrony i brak poczucia bezpieczeństwa.

– Na zajęciach, konsultacjach każdemu radzę, aby przyjrzał się, w jakim miejscu jego ciała jest zbyt dużo tłuszczu i zastanowił się, z jakimi emocjami powinien popracować – mówi Gilbert. – Gdy nadwaga jest niewielka, można sobie w dużym stopniu pomóc samemu. Jeżeli jednak chcemy zrzucić kilkanaście kilogramów, dobrze jest skorzystać ze wsparcia terapeuty.

Moim największym sukcesem jest odchudzenie stukilogramowej pani aż o trzydzieści kilogramów. Na Katarzynę nie działały żadne diety, nawet głodówki nie przynosiły większego efektu. Nie była jednak obżartuchem, jadła trochę powyżej normy, jedyną jej słabość stanowiła czekolada. Podczas naszych rozmów okazało się, że Katarzyna jako dziecko ciągle się przeprowadzała, ojciec był przedstawicielem jednego z koncernów i miał kontrakty w różnych państwach świata. Siostra i brat uwielbiali podróże, Katarzyna jest domatorką, dlatego czuła się niepewnie… Porównać można ją do Eskimosa, który latem gromadzi w ciele tłuszcz mający go chronić zimą… Doradziłem jej szczerą rozmowę z rodziną, mentalny powrót do „czasów podróży” oraz oczywiście indywidualną terapię. Katarzyna zaczęła chudnąć, nie stosując żadnej diety…

Gdzie tkwi źródło konfliktu

Co mają robić ludzie, którzy jedzą za dwóch i nie mogą przytyć? Tak jak w wypadku osób puszystych – przyjrzeć się swoim emocjom… Terapeuci twierdzą, że jeżeli otyłość powoduje konflikt porzucenia, to chudość jest chęcią, aby zostać porzuconym… Dotyczy to ludzi, którzy nie akceptują swoich rodziców, partnerów, chcieliby rozerwać pewne więzy, ale nie wiedzą, jak to zrobić…

Znacznie bardziej skomplikowane są mechanizmy wywołujące bulimię i anoreksję. Na każdą z tych chorób składa się wiele konfliktów, z którymi człowiek nie może sobie poradzić.

Jeżeli chodzi o bulimię, to człowiek, który na nią choruje, musiał doświadczyć w swoim życiu sytuacji, która napawała go ogromnym wstrętem, obrzydzeniem, np. został w perfidny sposób zdradzony, zgwałcony, upokorzony, odrzucony przez bliskich… Przyczyną anoreksji może być stały konflikt z matką oraz problem, który nastąpił tuż przed objawieniem się choroby: krzywda, którą sprawił członek rodziny, rozczarowanie kimś, w kogo się wierzyło… Choroby te wymagają pomocy specjalisty, człowiek sam sobie z nimi nie poradzi.

– Jeżeli jednak chodzi o zwykłą nadwagę czy niedowagę, jestem ogromnym optymistą – zaznacza Gilbert. – Widziałem ludzi, którzy przybierali lub tracili na wadze bez żadnego problemu ani wysiłku, oczywiście pod warunkiem, że znaleźli przyczynę swoich kłopotów. Każdy z nas jest inny, to, co dla jednego jest traumą, dla drugiego sprawą bez znaczenia… A jednak wszyscy ludzie są podatni na zranienie, czasami uraz jest tak głęboki, że pojawia się po nim choroba… Piękne jest jednak to, że mózg i ciało człowieka mają zdolności do samoregeneracji i możemy się sami uzdrowić.

Katarzyna Kaczmarek